• Wpisów:1874
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:03
  • Licznik odwiedzin:24 848 / 2459 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
jesteś z łodzi ?
chodzisz do technikum /liceum / zawodówki ?
może uda ci się mi pomóc !

a więc....
jestem z gimnazjum i chciałabym pójść do technikum mundurowego ale nei wiem czy jest takie w łodzi ,słyszę ciągle o liceach ,a bardzo bym chciała iść do technikumpublicznego ,nie interesują mnie prywatnę ,jeżeli jestesw stanie mi pomóc to pisz szybciuuutkooo !


http://zapytaj.onet.pl/category/015,003/2,24683928,gdzie_znajde_technikum_mundurowe_w_lodzi__.html
 

 
Nie mówię ,że Jestes dziwką ,ale gdyby penis miał skrzydła ,Twoje usta byłyby lostniskiem
 

 
Jak się żegnają lekarze?
OKULISTA: Do zobaczenia.
LARYNGOLOG: Do usłyszenia.
GINEKOLOG: Jeszcze do pani zajrzę
XD


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znajomy zaprosił mnie na spacer, bo żadnemu z nas nie chciało siedzieć się w domu. Umówiliśmy się przy przejeździe kolejowym. Na przywitanie mocno mnie przytulił i dał buziaka. Poszliśmy na spacer w stronę rzeki. Następnie udaliśmy się do parku. Usiedliśmy na ostatniej ławce. Było mi zimno więc położył rękę na moim biodrze i przysunął mnie do siebie, wtuliłam się w niego. Zaproponował przejście na przystanek znajdujący się parę metrów dalej. Było tam o wiele wiele cieplej ale ja dalej trzęsłam się z zimna. Nie chciałam usiąść na jego kolana, więc on wstał, wziął mnie na ręce i dopiero usiadł. Wtedy zapadła pierwsza cisza. Była to dla mnie bardzo wyjątkowa cisza, ponieważ on delikatnie jeździł palcem po mojej nodze, a ja położyłam głowę na jego ramieniu. W końcu uznałam że muszę już wracać do domu. Szliśmy środkiem ulicy. Nadjeżdżał samochód. Położył rękę na moim biodrze i powiedział "zejdź na bok bo coś ci się stanie" i przysunął mnie w swoją stronę. Tej ręki już nie zdjął. Szliśmy tak aż do momentu kiedy się zatrzymał. Ustał przede mną, mocno przytulił i pocałował. Potem dalej szliśmy. Gdy powiedziałam że mój blok jest już za rogiem on znowu się zatrzymał, znowu mnie przytulił i znowu pocałował. "Nie chce od ciebie odchodzić." -powiedział. "A ja od ciebie, ale muszę" -odpowiedziałam. Wtuliłam się w niego bardzo mocno a on po raz trzeci mnie pocałował, a ja już odeszłam....
 

 
Każdy kto na chillou wejdzie
Ten wyluzowany będzie !
Ciekawych ludzi tu poznamy
Bo na chilloucie się zbieramy
więc nie czekaj tylko wpisuj !
.j chillout na klawiaturze rysuuj !


Wszyscy na chilloucie się zbieramy
i do samego rana tu gadamy
bo zawsze ciekawych ludzi tu poznamy
i fajne konkursy też tu miewamy


MOJA WYMOWANKA XDD WYĘŻYŁAM UMYSŁYY ;PP


O COCHODZI ?

O TÓŻ CHCECIE POZNAC FANYCH LUDZI NIE WYCHODZĄC Z DOMU ?
MACIE GG ?
TO ZAPISUJ NUMER !
35081293
I ZALOGUJ SIĘ NA MOIM KANALE ZA POMOCĄ KOMENDY ./j
WYBIERZ KANAŁ CZYLI NAZWĘ POKOJU W KTÓRYCH CHESZ POGADAĆ ( WYBIERZCIE MÓJA NA 100% MNIE TAM SPOTKACIE ;P / CHILLOUT )
JEŻELI SIĘ NIE SPODOBA ,SPOKOJNIE MOŻESZ WYJSC WPISUJĄC KOMENDĘ
/Q !
MAM NADZIEJĘ ,ŻE SIĘ SOTKAMYY !
DO ZOBACZENIA rYBBKI MOJE !

;***
CIEKAWA ATMOSFERA ,FAJNI ZABAWNI I CZASEM ZBOCZENI I ZWARIOWANI LUDZIE NA WAS JUŻ CZEKAJĄ ;*


35081293 i wpisuj /j chillout
 

 
~ ' Ma, ma, ma mamy weekend.
Mamy weekend, teraz wszyscy są już w klubie.
Mamy weekend, Dj daje muzę nam.
Mamy weekend, ciało Twoje dziś faluje.
Mamy weekend, ręce swoje w górę wznieś '

Hahahahaha spoko nutka
 

 
ŁÓDZKIE ŚWIĘTUJE FERIE , KTO WYBIERA SIĘ NA BROOO ? ;DDD
No Moje drogie , które ze mną świętują ten zaisty dzień piątkek zaczynający moje ferie ? hahaha



' tak się dzisiaj najebałem , z dziewczynami się bujałem , całą noc balowałem , tak się najebałem ! '


' z dziewczynami ślinę w ślinę '



~ najebałbym się , ale nie sam ! DDD




  • awatar Gość: Najebani , helikopter mamy w bani ! Omamieni ! Piwo nam się pieni ! Pod ostatkiem alkoholi , wiem , że każdy z nas się dzisiaj napierdoli ! - So Many Bitches ! - nikki170755.pinger.pl Roger Vivier Flats http://www.lepassagetoindia.com/rogervivier.asp
  • awatar Gość: it does not function i actually win several high quality 64 little bit. and show error You should have titled the item Titanic, that way it will state syncing Rms titanic. cheap jordans australia http://www.tearose.com.au/our_brides_rose.html
  • awatar Gość: i would really prefer to indicate how the information continues to be continued almost all travel, so this int actually an online back-up solution Is actually nonetheless the "backup" since from the duplicate of your info in fact it is kept "online" about the DropBox servers. For the people motives, I would state this is an On-line Back up remedy... シャネル 財布 激安 http://trafikseti.net/wp-content/plugins/chanelbags.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Mam nadzieję , że wygram te buty...chociaż nadzieja matką głupich..są sliczne...;/// mama by nigdy mi takich nie kupiła więc liczę na szczęście może się uda !

http://swiatpelenlumpeksow.pinger.pl/m/17600954
 

 
czy tylko ja mam takie problemy z matka ? mam kłótnię onajmniejszy drobiazg...już tak od tygodnia..moge siedzieci nic nie robic a ona i tak bedzie mieć pretensje...kolejny dzień siedze i przez nią płaczę....a ona nic...nie wiem...chyba jej przeszkadzam...pomóżcie mi ...co mam robić ?
  • awatar Honi: Porozmawiaj. Powiedz, ze cię boli jak cię tak traktuje. Może twoja mama nie zdaje sobie sprawy, że przez nią cierpisz. A może ona też ma jakieś problemy i nie może sobie z nimi poradzić. Dlatego musicie usiąść i szczerze porozmawiać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
` otworzyłam oczy, przeciągnęłam się i spojrzałam na zegarek : 10:47. uśmiechnęłam się sama do siebie na wspomnienie wczorajszego wieczoru.poszłam do koleżanki, by móc pogadać. z Nim nie byłam umówiona, wiedziałam,że ma być w mieście,ale jednak się nie umówiliśmy.z koleżanką nie mogłyśmy się nagadać,a on był jednym z głównych tematów,gdy nagle zadzwonił.-jak długo u niej będziesz?bo krzysiek się stęsknił-zapytał.-nie wiem,z godzinę,on, a Ty nie?--zaśmiał sie i sie rozłączył.minęła godzina i usłyszałam dźwięk komórki.-noo godzina minęła.czekamy na dole.nie lubię jak ktoś mówi mi co mam robić i o której wracać.nie dali nam pogadać,jednak pierwszy raz mi to nie przeszkadzało.Odprowadziliśmy Krzyśka i resztę wieczoru mieliśmy dla siebie.wkurzał mnie,przedrzeźniał, ale i przepraszał.to uwielbiam w nim najbardziej, tak słodko to robił.

 

 
kupmy sobie miłość. taką rozpuszczalną w powietrzu, do psikania w aerozolu. taki bezbarwny gaz o woni szczęścia, wywołujący motylki w brzuchu. albo taką miłość w tabletkach, rozpuszczalną w wodzie. z ogromnego kubka będziemy spijać hormony szczęścia dużymi łykami. zaczną w nas buzować endorfiny i odczujemy podwyższony poziom fenyloetyloaminy...

choć jesteś daleko, naprawdę daleko. w mojej głowie wciąż żywa, jedyna, bliska...
moja odnaleziona, ukochana kobieta...ty wiesz, że jesteś dla mnie wszystkim, czego do tej pory nigdy nie zaznałam, a czego pragnęłam całą sobą. zjawiłaś się tak nagle, bez uprzedzenia, tak, jak przychodzi miłość. gdy jej nie chcesz ona już stoi u twoich drzwi... i puka. najpierw cichutko i delikatnie, i wydaję się być tylko przyjaźnią, potem mocniej, stanowczo i jest przywiązaniem, bliskością, czymś czego to tej pory ci brakowało...a potem przesłania cały twój świat... zabiera ci pustkę, którą w sobie pielęgnowałaś. tak pielęgnowałaś myśląc, oto ja zraniona, samotna, już nigdy więcej... ty, wielka silna i tak nieszczęśliwa, ale uśmiechnięta, by otoczenie nie znało prawdy...
a potem, gdy już wiesz , że to ona, właśnie ona, podświadomie wyczekiwana, wyśniona, opadają cię wątpliwości, czy aby na pewno? czy się nie wygłupię, dam zranić kolejny raz, czy warto zaufać? a jeśli to nie ona, co dalej...? i miliony innych pytań. opadają cię jak szarańcza i już nic po sobie nie zostawiają, totalny mętlik w głowie...
wszystko to przeszłam, gdy Ty się zjawiłaś. Z jednej strony ta pewność, że to właśnie Ty, a z drugiej niedowierzanie. bo może jednak...
dwie strony medalu, dwie strony miłości. ta jasna i ta ciemna, wątpliwa...
ale przecież Ty wciąż jesteś. we mnie i przy mnie. zabrałaś moją pustkę, a ja zabrałam Twoją. Wypełniłyśmy się nawzajem. twój świat przeniknął mój. stałam się jego częścią, a Ty stałaś się częścią mnie... zasiedliłaś nawet moje sny.
Twój głos w telefonie, Twoje roześmiane oczy, te krótkie chwile, gdy się spotykamy, tak wyczekiwane i tak na koniec smutne... to wszystko My.
czasem brak nam cierpliwości, męczy nas ta odległość, to że nie zasypiamy w siebie wtulone i nie budzimy się rano pocałunkiem. jest tylko mały cud elektroniki z Twoim głosem i krótka wiadomość, bo przecież tylko 160 znaków...
nasze piosenki, nasze filmy, nasze myśli... i ta siła, która nas przy sobie trzyma. tak to Ona, nazywa się Miłość. delikatna jak kobieta, jak Twoje dłonie na moim ciele, a jednocześnie silna, niezłomna...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
i czasami mam takie dni, że zaraz po przebudzeniu szukam telefonu pod poduszką by Ci napisać dzień dobry i opowiedzieć co mi się śniło. albo gdy zbliża się noc - wystukuję na klawiaturze "słodkich snów skarbie" albo gdy po ciężkim dniu szkoły mam ochotę Ci opowiedzieć co się działo na każdym przedmiocie z osobna i jak ciekawe były przerwy. ale Ciebie już nie ma. przynajmniej nie dla mnie.



idąc na wysokich obcasach, mając na sobie seksowny makijaż, czując na sobie spojrzenia mężczyzn nikt nie ma pojęcia, że jeszcze tej nocy płakała w poduszkę wylewając potoki łez, że wczoraj wypiła tyle alkoholu, że nie wiedziała jak się nazywa, że patrzy w lustro i nienawidzi samej siebie. jeszcze miesiąc temu była zakochana, niezachwiana wiara w miłość była dla niej tak ważna, że stała się źródłem energii, że jeszcze miesiąc temu był jej przyjacielem. dzisiaj nie ma ani miłości, ani przyjaźni. w miłość przestała wierzyć a przyjaźń... każdego dnia zastanawia się co się z nim dzieje. makijażem, obcasami i podniesioną głowa ukrywa samotność, ukrywa płacz, a On ją kochał tylko jednej nocy.



musisz być silna, zagryzaj wargi, zaciskaj pięści, tłum krzyk, kładąc na głowę poduszkę, rzucaj doniczkami z okna na przechodniów, żeby odreagować.




czar prysł - pakuj uczucia i spierdalaj ..


i nie potrzebuję nikogo. życie samemu też jest zajebiste.



nie byli razem, choć miłość czuć było od nich na kilometr.

 

Cool Text: Logo and Graphics Generator